Sponsor poszukiwany na nowym programie

Jeśli potrzebujesz pomocy skorzystaj bezpośrednio z całkowicie anonimowego telefonu pomocowego tutaj: https://gwk123.org/pomoc-telefon/.


SPONSOR POSZUKIWANY

SZUKAM SPONSORA, KTÓRY PRZEPROWADZI MNIE PRZEZ „NOWY” PROGRAM 12 KROKÓW.

GDYŻ TO CO ZROBIŁEM DO TEJ PORY OKAZUJE SIĘ NIEAKTUALNE, NIE WAŻNE, ZŁE, GORSZE.

A PRZECIEŻ JA JAKO ALKOHOLIK NIE MOGĘ BYĆ GORSZY OD INNYCH. JUŻ BYŁEM GORSZY KIEDY CHODZIŁEM NA GRUPĘ NIEPROGRAMOWĄ I NIE ROBIŁEM PROGRAMU. ALE POŹNIEJ ZMIENIŁEM GRUPĘ I ZROBIŁEM PROGRAM. UCZCIWIE I PRAWDZIWIE.

DOŚWIADCZYŁEM PRZEBUDZENIA DUCHOWEGO I SPONSOROWAŁEM. CAŁY CZAS MYŚLAŁEM, ŻE TRZEŹWIAŁEM A TERAZ SIĘ OKAZUJE, ŻE JEŻELI NIE BĘDĘ ROBIŁ PROGRAMU WEDŁUG NOWEGO TŁUMACZENIA TO NIE TRZEŹWIEJĘ.

MUSZĘ ZOSTAWIĆ MOICH PODOPIECZNYCH TYCH NA 1,2,3,4,5  KROKU, KTÓRZY TAK BARDZO CHCIELI TRZEŹWIEĆ I COŚ ROBIĆ ZE SOBĄ. KTÓRZY JUŻ TYLE PRACY WŁOŻYLI W SWOJE TRZEŹWIENIE BO ZA CHWILĘ KTOŚ KTO TRZEŹWIEJE NA „NOWYM” PROGRAMIE POWIE IM – TY NIE TRZEŹWIEJESZ.  MUSZĘ IM POWIEDZIEĆ SORRY CHŁOPAKI, ALE TO CO ROBILIŚMY DO TEJ PORY BYŁO NIEKOMPLETNE O KILKA SŁÓW. MUSIMY TERAZ PÓJŚĆ NA GRUPĘ NA KRÓREJ ROBI SIĘ PROGRAM WEDŁUG NOWEGO TŁUMACZENIA WK BO TE PROGRAMOWE I KROKOWE GRUPY SĄ ZŁE. TAM ROBIA PROGRAM PO STAREMU. TO SIĘ JUŻ NIE LICZY.

MUSZĘ POWIEDZIEĆ MOIM PODOPIECZNYM, KTÓRZY PROGRAM ZE MNĄ ZREALIZOWALI I SAMI SPONSORUJĄ, ŻEBY POSZUKALI NOWEGO SPONSORA NA „NOWYM” PROGRAMIE. I POWIEDZIELI TO SAMO SWOIM PODOPIECZNYM. 

MUSZĘ (W WK JEST PONAD 50 RAZY SŁOW „MUSIMY” ) TERAZ ZAAKCEPTOWAĆ FAKT, ŻE TO PROGRAM W KTÓRYM SŁOWA SĄ WAŻNIEJSZE NIŻ DUCHOWOŚĆ. 

A WIECIE CO JEST NAJLEPSZE? ZASTANAWIAM SIĘ CO ZNOWU „ZDROWIEJĄCY” NA „NOWYM-LEPSZYM” PROGRAMIE ALKOHOLICY WYMYŚLĄ ZA KILKA LAT?

BILL W. I DOKTOR BOB ŁAPIĄ SIĘ ZA GŁOWY WIDZĄC JAK ALKOHOLICY SAMI KOMPLIKUJĄ, ROBIĄ PODZIAŁY I ŚCIGAJĄ SIĘ MIĘDZY SOBĄ.  DO KOSZA ICH CYTAT „POZOSTAWMY TO W PROSTOCIE”.

JEDNYM SŁOWEM – HAOS.

ANONIMOWY ALKOHOLIK, KTÓRY ZREALIZOWAŁ PROGRAM PO STAREMU.


Jeśli potrzebujesz pomocy skorzystaj bezpośrednio z całkowicie anonimowego telefonu pomocowego tutaj: https://gwk123.org/pomoc-telefon/.


Komentarz 1

Witam.
Raczej nie mam chęci skomentować, raczej wyjaśnić. Uczestniczyłem w ostatnich warsztatach w Burzeninie na temat dostosowania struktur Wspólnoty oraz tłumaczenia książki Anonimowi Alkoholicy. Członkowie zespołu tłumaczącego tą książkę dokładnie podkreślili że obecne tłumaczenie jest też dobre, że nam służy. Jeżeli pojawi się nowe wydanie to obecne tłumaczenie może też służyć ,można z niego korzystać. Przecież dzięki obecnemu tłumaczeniu i stosowaniu zawartych tam wskazówek tysiące osób zostało uzdrowionych. Myślę że autor powyższego tekstu oraz jego podopieczni też tego doświadczyli.
Pogody Ducha.

29 uwag do wpisu “Sponsor poszukiwany na nowym programie

  1. Najlepszy z najlepszych

    Widać że niezły cyrk się zaczyna robić.
    Zaprogramowani znowu zaczną wyścig kto lepszy i będą realizować program po raz drugi trzeci….żeby tylko moc powiedzieć :
    -Jestem na nowym programie – Ja lepszy alkoholik.

    Nie ma lepszego programu ! To program duchowy !

    Polubienie

  2. Robert

    A naprawdę spotkaliście się z sytuacją, żeby „programowi” tak mówili? Ja nie słyszałem ani razu. Mam wrażenie, że autor tekstu jest tym, który zapomniał zostawić tego w prostocie. Chodzę na różne grupy i naprawdę nie spotkałem się z tym, by ktokolwiek wpadł na pomysł, by „robić” program od nowa.

    Polubienie

  3. GregB

    Witam,
    Dodam swój głos choć nie chcę mącić. Program zrobiłem w Angli, na angielskiej grupie, z angielskim sponsorem. Stało się tak po prostu bo w owym czasie nie było jeszcze tam polskich grup. Później zacząłem działać w polskich grupach sponsorując też Polaków. I używałem do tego takiej literatura jak była po polsku dostępna. Nie uznaję jej za gorszą ale mam też świadomość, że nie jest w pełni kompletna. Znaczenie kilku słów w tlumaczeniu nie jest może najbardziej istotne ale w dwu czy trzech przypadkach rzeczywiście zmienia nieco perspektywę. Natomiast największą luką był zawsze brak przetłumaczonych histori osobistych z drugiej części Wielkiej Księgi. Historie te zawierają ogromny rezerwuar mądrości i doświadczenia AA i stanowią ważny element programu przekazywany nowicjuszowi. Wiele z podstawych sloganów AA np. „Daj czas czasowi” czy „Akceptacja jest kluczem” pochodzi właśnie z tych opowieści. Swiadomy sponsor czy grupa odwołuje się do tych histori aby pomóc nowicjuszowi zrozumieć pewne podstawowe prawdy o trzeźwieniu. Nie mamy też w polskim AA ciągle, choć prace są na ukończeniu bardzo ważnej pozycji mianowicie książki „Język Serca” Książka ta podsumowywała doświadczenie AA po ponad 50 latach dziąłania wspólnoty, kiedy program 12-stu kroków zrobiło już setki tysięcy ludzi. I warto też te doświadczenia poznać. Odnoszę często wrażenie, że w ostatnich latach ktoś sprzedał w Polsce pomysł, że program AA zawiera się jedynie w pierwszych rozdziałach Wielkiej Księgi. I pewnie stąd bierze się takie traktowanie tego tekstu z niemal biblijnym namaszczeniem. No cóż, dla chętnych zadam takie pytanie – ilu alkoholików zrobiło program 12-stu kroków przed 1939 rokiem zanim nasza pierwsza publikacja została wydana? Poszukajcie a zobaczycie, że wyniki bedą zaskakujące.

    Polubienie

    1. sano

      zgadzm się dokładnie, jezyka serca tu brakuje. to co mnie uatowalo jak przyszłam do AA to milosc i sluzba które otrzymaam i zaczelam się ich uczycc. w tej chwili w tych nowych sposobach jest tylko sluzba. AA bez serca umrze. mam nadzieje ze to się nigdy nie stanie, ze nie zanikną starre grupy na których nadal jest najpierw miloc potem sluzba w tej kolejności a nieinnej. i jeszcze 1 , nie można zrobić programu , ani być po programie. to progrm do realizowania na każdy dzień, do końca zycia. a miyng jest po to by dzielic się doświadczeniem sila i nadzieja, a nie tylko świadectwem ze ,, zrobiłam program i wszyscy zyli długo i szczęśliwie”

      Polubienie

  4. szpinak

    Program Wspólnoty AA jest jeden. Nie jest do interpretacji. Sponsor przekazuje go podopiecznemu tak jak otrzymał go od swojego sponsora, bez żadnych zmian, a ten następnemu tak jak go otrzymał. Tak dzieje się od ponad 80 lat. Nie do się ,,zrobić” programu(postawić kroków) na mitingach AA. Do tego potrzebny jest sponsor. Fakt że w Polsce namnożyło się fałszywych sponsorów, którzy chodząc na mitingi para lat, bez programu, uważają, że mogą sponsorować. Uważajmy na fałszywych sponsorów, zresztą łatwo ich zidentyfikować.

    Polubienie

  5. Ewa AA

    Program jest prosty i jest jeden. Najważniejsze we wspólnocie to jedność. Zdrowieją wszyscy niezależnie od tego jaka jest forma lub sposób ich zdrowienia. Program mówi i to niezależnie od tłumaczenia, że bezsilność jest solidnym fundamentem, a osiągamy ją przez upokorzenie, a stan ten jest punktem zwrotnym (stare tłumaczenie punktem wyjściowym) Łuk tryumfalny budujemy z kamieni którymi są: skała macierzysta, kamień węgielny, kamień klinowy i kamień probierczy. Do zaprawy używamy cementu i pisaku. Dzięki temu że zbieramy urazy, czujemy lęk i mamy problemy z sexem – budujemy relacje, stajemy się odważni i niesiemy posłanie. Nie walczymy z nikim i niczym, nie oceniamy nie wartościujemy i nie porównujemy, bo jesteśmy ludźmi którzy utracili kontrolę nigdy jej nie odzyskają, a z uporem maniaka staramy się kontrolować, co może nas doprowadzić do obsesji albo do śmierci.I to wszystko jest proste, bo program jest prosty. Wystarczy porzucić uprzedzenia, wejrzeć odważnie w głąb swojego jestestwa i myśleć uczciwie. Całą nasza przeszłość i przyszłość dzieje się TERAZ. Stosujemy program we wszystkich swoich poczynaniach. To nasz program na życie. Ozdrawiam Ewa

    Polubienie

  6. Włodek

    Na temat szkodliwości tego artykułu dla jedności Wspólnoty. można by napisać książkę, grubszą niż „Big Book” w oryginale 🙂 Smutne jest to, że realizowanie osobistych uraz do :nowego” odbywa się pod szyldem AA. Mam nadzieję że nie wynika ze złej woli a jedynie z ignorancji. Wystarczyło tylko wybrać się na jeden z wielu warsztatów organizowanych w tym temacie , albo po prostu zapytać swojego Delegata czy Powiernika. To Wspólnota zadecydowała głosami swoich przedstawicieli o konieczności ponownego tłumaczenia. Podważanie tego, świadczy o totalnym niezrozumieniu Tradycji i Ducha AA. Zamiast wdawać się w polemikę, wkleję fragment wypowiedzi jednego z członków Powierniczego Zespołu d/s Tłumaczenia W.K:
    „Czas na odpowiedź na pytanie dręczące weterana: Czy dobrze trzeźwiałem? Odpowiedzi, jak sądzę każdy może udzielić sobie sam. Tyle, że trudno będzie wykazać związek pomiędzy jakością trzeźwienia a jakością takiego czy innego tłumaczenia Wielkiej Księgi. Z drugiej strony, jeśli nowicjusz, którego w dniu dzisiejszym nie ma jeszcze pośród nas, ma mieć większe szanse, dzięki temu, że tekst będzie nieco lepszy, to uczyńmy go lepszym jak najszybciej. Do pracy z nowicjuszem potrzebny jest weteran (sponsor) i dobry podręcznik. Jak widzisz, drogi weteranie to także dla Ciebie, a może przy okazji uda się poprawić jeszcze bardziej Twój, mój kontakt z Siłą Wyższą?”

    Polubienie

    1. sano

      pracowałam ze sponsorka, która pracowaa na wk w wersji angielskiej, jej sponsorka była amerykanka, owszem bylam roznica w tłumaczeniu, ale tylko kilka zdan trzeba było zmienić, tak się sklada ze znając wersje amerykanska i stara poska wersje wiem osobiście ze tłumaczenie wystarczyloby ująć w sprostowaniu na 1 steone A5. ja uważam ze faktycznie ważne sa te zmiany. jednak jak zobaczyłam w jaki sposób najprostsze zdania zostały skomplikowane, nie rozumiem o co tu chodzi, dlaczego zostały uzyte słowa bardzo trudne do zrozumienia. przecież prosty alkoholik który m jeszcze mozg zlasowany niekoniecznie je zrozumie. chodzi mi o to ze bil w powiedział żeby to zachować w prostocie, wiec po co to cale skomlikowanie. po co? po co te podzialy, wystarczyloby chyba zrobić sprostoanie, zienic te zdania które sa konieczne, nie komplikować prostych przekazow i zachować Powera starej wiekiej księgi, pisanej z sercem.

      a zamiast tego moznaby przetlumaczyc jezyk serca

      Polubienie

  7. szpinak

    Czy dobrze trzeźwiałem? Jeżeli do dzisiaj nie wytrzeźwiałem i dalej trzeźwieję? To chyba nie dobrze. Do przekazania Programu alkoholikowi potrzebny jest sponsor (nie weteran) i dobry podręcznik (WK) Jeżeli jakiś sponsor jest w stanie przekazać Program podopiecznemu na podstawie najnowszego tłumaczenia to gratuluję. IV (techniczne) wydanie WK jest naszpikowane błędami. Tych niezrozumiałych wypocin nie da się czytać. Jeżeli ktoś poprawia swój kontakt z Siłą Wyższą przy pomocy podręcznika, to chyba jednak nadaje na innej fali. Proponuję poczytać w sieci różne fora i blogi, posłuchać wypowiedzi na mitingach, dotyczące ostatniego tłumaczenia WK. Może koledze otworzą się oczy. Nie każdy sponsor jest weteranem nie każdy weteran jest sponsorem. Ktoś powiernika wprowadził chyba w błąd. Pogody Ducha

    Polubienie

    1. Robert

      @szpinak
      „IV (techniczne) wydanie WK jest naszpikowane błędami. Tych niezrozumiałych wypocin nie da się czytać”
      I to jest piękne, że Siła Wyższa dała mi wolną wolę. Jeśli uważam, że są błędy to mogę spróbować wyciągnąć wnioski i ich nie popełniać. Mam prawo do swojej interpretacji. Tak samo, jeśli nie da się tego czytać, nikt mnie do tego nie ma prawa zmusić. To jest mój wybór.

      Osobiście uważam, że zawiłości językowe (lingwistyczne) są niepotrzebne. Inwentura moralna i obrachunek moralny jest chyba czymś tym samym, jednak w języku polskim obrachunek moralny jest, zdaje się, czymś bliższym ciału.
      Brzmienie kroków 1 i 2 uważam, że wytłumaczone jest bliżej temu, co mieli na myśli założyciele.
      12 Tradycja też uważam, że wyszła jako „lepsze jest wrogiem dobrego” i została przekombinowana.

      Jednak ani trochę nie uważam, by nowe tłumaczenie WK miało jakikolwiek wpływ na jakość trzeźwienia.

      Polubienie

  8. szpinak

    Robert błędów nie da się interpretować. Za tłumaczenie WK płaciłem ja, Ty i inni alkoholicy. Miałem nadzieję, że będzie ono lepsze w zdrowieniu dla nowicjusza. Nie dla mnie. Piszesz, że czytanie WK to mój wybór. Dla mnie nie ma dzisiaj znaczenia jak ją przetłumaczono. Ma znaczenie dla nowicjusza bo to jest jego wybór, między życiem a śmiercią. Na chorobę alkoholową umiera się.
    ,,Inwentura moralna” podobno tłumaczenie miało być uwspółcześnione. To może -inwentaryzacja moralna- bo kto dziś mówi inwentura?.Słowo inwentaryzacja chyba znaczy to samo, a dzisiaj jest powszechnie używane? Po co zmieniać? Krok II ,,przywróci nam rozsądek” W WK napisano, że rozsądek to My mieliśmy jak nie piliśmy. To co SW ma nam przywrócić rozsądek w trakcie picia? Program WK jest programem duchowym nie technicznym. Robert, spróbuj pomodlić się modlitwą kroku III lub VII po nowemu. Nie da się.
    Jeżeli Ty potrafisz przeprowadzić nowicjusz przez Program AA na nowym tłumaczeniu WK to gratuluję i podziwiam. Ja nawet nie będę nawet próbował. Pogody Ducha

    Polubienie

    1. Robert

      @szpinak
      „Ma znaczenie dla nowicjusza bo to jest jego wybór, między życiem a śmiercią. Na chorobę alkoholową umiera się”

      Miałem niegdyś podobne podejście do tematu, podobnie miałem wyraziste zdanie. Dzisiaj absolutnie nie wierzę, aby nieco inne brzmienie, było wyrokiem śmierci. To jest stawianie się w roli Boga, że niby ja lepiej niż sam Bóg wiem, które tłumaczenie będzie śmiertelne dla nowicjusza.
      Nie sądzę, by brzmienie „inwentura”, „inwentaryzacja” czy jakiekolwiek inne, może doprowadzić kogoś do uzdrowienia lub do śmierci. Postrzeganie jako skrajności, że wtedy było dobrze a teraz jest źle, to dość charakterystyczne w chorobie alkoholowej.
      Kategoryczne zdanie może być przejawem duchowej pychy, polecam „The Best Of Bill” str.39-52.
      Od dwóch lat już nie zajmuje się przekazywaniem Programu ale nie wydaje mi się, by nowe tłumaczenie mogło stanowić jakikolwiek problem.

      Polubienie

      1. szpinak

        ,,Postrzeganie jako skrajności, że wtedy było dobrze a teraz jest źle, to dość charakterystyczne w chorobie alkoholowej.” Robert być może masz rację trudno mi z tym dzisiaj dyskutować. Dawno wyzdrowiałem z choroby alkoholowej, dlatego nie wiem jak to dziś postrzega chory alkoholik i nie zabieram głosu w dyskusji. Ty wiesz i nie komentuję tego. Robert w roli Boga to może stawiasz się Ty, ale proszę nie przypisuj mi tego bo to jest nie grzeczne. Nie wiesz kim i czym jest Bóg i co zamierza. Chyba, że Ty uważasz się za Boga. Ja w przeciwieństwie do Ciebie staram się w dalszym ciagu przekazywać program chorym alkoholikom. Polecam Ci Program Wspólnoty AA i krok XII. Pogody Ducha

        Polubienie

  9. Robert

    @szpinak
    W porządku. Ale to Ty sugerowałeś, że nowe tłumaczenie może nowicjusza doprowadzić do śmierci. Jeśli Ty wiesz… w porządku, ja nie wiem.

    Znam Program Wspólnoty, znam Krok 12, nie wiem co masz na myśli, bo tak „od czapy” o tym napisałeś?

    @szpinak
    „Za tłumaczenie WK płaciłem ja, Ty i inni alkoholicy. Miałem nadzieję, że będzie ono lepsze w zdrowieniu dla nowicjusza”
    Ja nie miałem oczekiwań i może dlatego nie jestem zawiedziony. Nie zakładałem, że teraz będzie idealnie, bo są słowa, których nie da się przetłumaczyć dosłownie. Choćby Twoje „dawno wyzdrowiałem z choroby alkoholowej”. Nowe tłumaczenie albo raczej oryginał angielski mógłby to zburzyć. W polskim języku sprawa jest prosta bo mamy czas przeszły, teraźniejszy i przyszły, mamy czasowniki dokonane. Jednak, gdy porozmawia się z ludźmi, którzy od wielu lat mieszkają na Wyspach i chodzą tam na mitingi, to nigdy by nie użyli w formie tłumaczenia słowa „wyzdrowiałem” a raczej „jestem zdrowy” lub „zdrowszy”, ale na pewno nie w formie dokonanej. Słowa użyte w oryg. WK (BB) to recovery, half-recovery oraz sanity nie odnoszą się do wyzdrowienia a raczej do odbudowy okresowej, częściowej. Stan zdrowości, w której się znajdujemy możemy uznawać za odbudowany ale równocześnie wymagający dalszej odbudowy. Bardzo trudno to przekazać, bo nie ma idealnie odzwierciedlonych słów, którymi można by się posługiwać, jednak taki Anglik czytający BigBook od razu wie o jaki stan Billowi chodziło. My w związku z tym czasem poświęcamy mitingi na refleksje czym dla nas jest (wy)zdrowienie z choroby alkoholowej, oczywiście nie neguje tej potrzeby, ale gdyby zostało to właściwie przetłumaczone, to taka dyskusja byłaby zbędna i być może moglibyśmy zająć się czymś bardziej pożytecznym.

    Polubienie

    1. szpinak

      Robert. Bóg mnie wyleczył z choroby alkoholowej. Dzięki Bogu wyzdrowiałem z alkoholizmu. Nie ,,odbudował mnie okresowo” nie poprawił mojego jak piszesz ,,stanu zdrowości”(nie znalazłem w żadnym słowniku takiego określenia) Bóg zabrał mi chorobę alkoholową. Robert czy jesteś w stanie uwierzyć, że Bóg może wyleczyć z alkoholizmu każdego alkoholika? Więcej, czy jesteś w stanie uwierzyć, że Bóg może nauczyć alkoholika picia kontrolowanego? Ja jestem abstynentem ale wierzę, że Bóg może to uczynić, a czy TY Robert jesteś w stanie w to uwierzyć??
      ,,Stan zdrowości, w której się znajdujemy możemy uznawać za odbudowany ale równocześnie wymagający dalszej odbudowy” Robert pisz może o sobie. ,,Odbudowany ale wymagający odbudowy ” To co piszesz jest nie logiczne i nie ma sensu. Tego nie ma w WK. Znam kilka osób, mieszkających na Wyspach, które mówią, że zostali wyleczeni z choroby alkoholowej, wyzdrowieli z alkoholizmu. O wyleczonych z alkoholizmu amerykanach i nie tylko amerykanach napisał też w Wielkiej Księdze Bill W.

      Polubienie

      1. Robert

        @szpinak
        Jeśli chodzi o logikę tego co napisałem to zgadzam się, że ona jest zagmatwana. Właśnie dlatego, że w polskim języku nie mamy takich słów, które dokładnie odzwierciedlają ten ów stan. Dlatego też zgadzam się z Tobą, że to może być dla Ciebie nielogiczne. Moja bratowa od wielu lat jest tłumaczką i nawet ona ma czasem problem z przetłumaczeniem dokładnego odzwierciedlenia stanu rzeczy. Wyzdrowienie (recovered, recovery) z oryg. WK (BB) w odniesieniu do stanu psychicznego (sanity) nie jest w naszym tłumaczeniu czasownikiem dokonanym. Jak mi to ktoś, kto zajmuje się lingwistyką powiedział, jest to stan obecnego trwania, ale raczej nie jest to stan ukończony. Wiem, że zagmatwane. Ja również mam z tym problem 😉

        Jednak nie mam absolutnie problemu z tym, by Tobie nie wierzyć, że Bóg Ciebie uzdrowił z choroby alkoholowej. Wierzę, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

        Przy okazji twoich zmartwień dot. nowego tłumaczenia WK, bo o tym jest ten wątek:
        1. („Ma znaczenie dla nowicjusza bo to jest jego wybór, między życiem a śmiercią. Na chorobę alkoholową umiera się”). Czy Ty jesteś w stanie uwierzyć, że o życiu lub śmierci, nie tylko nowicjusza, decyduje Bóg, a nie „błędne” tłumaczenie WK?

        2. („Jeżeli Ty potrafisz przeprowadzić nowicjusz przez Program AA na nowym tłumaczeniu WK to gratuluję i podziwiam. Ja nawet nie będę nawet próbował”). Czy jesteś w stanie uwierzyć, że Bóg może Wam w tym pomóc, jeśli się zwrócisz do Niego o pomoc?

        3. („Robert, spróbuj pomodlić się modlitwą kroku III lub VII po nowemu. Nie da się”). Czy jesteś w stanie uwierzyć, że jeśli zwrócisz się do Boga o pomoc w zrozumieniu, to będzie to możliwe?

        Polubienie

      2. sano

        uważaj na pyche, może zabic alkoholika, bez względu na rodzaj czy styl programu. trzeba brac odpowiedzialnsc co się mowi o tej chorobie a poza tym, jeśli o mnie chodzi to staram się nie wzywac imienia Pana Boga swego nadaremno i jeszcze używać imiena Boga do manipulacji innymi ludzmi.i choroba. Bóg zrobi co zechce i co będzie zgodne z jego wolą, nie Twoją wolą i nie moją wola. a gdzie język serca? Bookersi mówią że jak się ściśnie caly program to zostaje tylko milosc i służba. Gdzie Twoja milosc?

        Polubienie

  10. szpinak

    Robert. Bill W napisał w AA są dwa autorytety Bóg i diabeł. Uważam, że Program AA napisał Bóg ręką Billa W. W nowym tłumaczeniu widzę działanie diabła.
    1)Oczywiście o życiu i śmierci decyduje Bóg. Z WK str 20(wyd) ,, Umrze lub zwariuje….Tysiące przypadków potwierdza te okropne i przerażające fakty. A gdyby nie łaska Boga byłoby ich więcej.” Przed programem AA zdrowiało ok 2% alkoholików jedynie dzięki łasce Boga. W pierwszym okresie powstania Programu AA procent wyleczonych alkoholików(po programie) wahał się od 75% do 90%. Program działania nie gadania.
    2,,)Nie wracają do zdrowia ludzie, którzy nie chcą…poddać się temu prostemu programowi” PROSTEMU. Tradycja XII ,,…że zasady są ważniejsze od osobowości” Odpowiedź prof K Kłosińskiej ,, porównuje się w nim bowiem dwa nieprzystające do siebie zjawiska. Osobowość w języku polskim to ‘ogół cech psychicznych i mechanizmów regulujących zachowanie człowieka, Trudno mi sobie wyobrazić sytuację opisaną w zdaniu.” Profesor K Kłosińska jest wykładowcą na UW. Często słyszę ją w ,,trójce”. Ten PROSTY PROGRAM, gdzie nawet tradycji nie potrafi zrozumieć filolog języka polskiego, wykładowca na UW. Czy Pani Kasia też powinna poprosić Boga o zrozumienie tego? Robert Bóg może wszystko. Natomiast czy Ty uważasz, że mam go prosić by zrobił to co chce DIABEŁ? Ja od dawna nie modlę się do Boga by mi coś dał. Moje chciejstwa- zdrowie, ładną pogodę, pieniądze. Mogę pomodlić się za kogoś nie za siebie bo tylko wtedy modlitwa działa. Bóg dał mi już Program dzięki, któremu wyzdrowiałe i raczej watpię by teraz chciał go nagle zmienić. Mogę pomodlić się o rozum dla tłumaczy.
    3.Robert. To nie są modlitwy, to jest bełkot. Jak mogę prosić Boga bym zrozumiał ten bełkot? Bóg dał mi rozum, bym potrafił oddzielić ziarno od plew. Bym potrafił odróżnić dobro od zła.
    Takich błędów w nowym tłumaczeniu jest bardzo dużo Na ich pokazanie zabrakło by chyba adminowi miejsca na serwerze. Pogody Ducha.

    Polubienie

  11. Robert

    @szpinak
    W porządku. To Twój punkt widzenia. ja w żadnym aspekcie nowego tłumaczenia nie widzę problemu ani dla siebie ani nowicjuszy. Kiedy pojawiłem się we Wspólnocie to zrozumienie Kroków było dla mnie czymś abstrakcyjnym. Ja nie miałem zielonego pojęcia czym jest obrachunek, czym jest „w pokorze”, czym jest „natychmiastowy”, czym jest bezsilność i wiele, wiele innych. Zrozumienie tego na tamten czas nie było dla mnie najważniejsze. Chodziłem i słuchałem, coraz więcej łapałem od tych, którzy byli dłużej i od tych co mieli różne punkty widzenia.
    Dzisiaj to ja przejmuje pałeczkę, by służyć pomocą, by próbować zrozumieć wątpliwości tych, którzy je mają i szukają rozwiązań.

    Zgadzam się z Tobą, że brzmienie XII Tradycji jest przekombinowane. Brakuje tej prostoty. Od tego mają nas, byśmy mogli służyć pomocą. Jednak negowanie tego co wypracowało sumienie poszczególnych grup, jest w moim odczuciu tak samo ryzykowne, jak twierdzenie, że przedtem było dobrze. Wspólnota jest taka, jaka jest, może właśnie Bóg tak chciał, nie wiem tego, ale nie odważę się nastawać na to, bo nie wiem czy to jest dobrze czy źle.

    Polubienie

    1. Paweł

      U nas na grupie funkcjonuje natomiast nasze trzecie (poprawne) tłumaczenie głosem serca.
      Pierwszy krok brzmi:
      Przyznaliśmy że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy radzić sobie w życiu.
      Dlatego przychodzimy do AA i prosimy drugiego alkoholika o pomoc.
      To jest istotą programu AA
      Cieszę się że trafiłem na grupę, gdzie pokora zdecydowanie dominuje nad pychą.
      Faktem jest że liczyliśmy iż program zostanie trafnie przetłumaczony.
      Niestety niektórym służba myli się z rządzeniem i przekombinowali.

      Polubienie

  12. agakot

    program miał być prosty a słowo „inwentura” trzeba sobie najpierw wyguglować a potem długo główkować zaczynając od tego że jest to synonim inwentaryzacji czyli kontrolnego spisu towaru by dotrzeć że istnieje również inwentura duchowa i znowu długa formułka która tłumaczy na czym to polega. prostoty bardziej nie dało się skomplikować.

    Polubienie

  13. Ziom

    Program 12 Kroków to duchowość. Duchem Najwyższym dla nas chrześcijan jacy w większości jesteśmy w Polsce jest Jezus Chrystus, szukajmy Jego woli i realizujmy ją ze wszystkich sił a rezultaty przyjdą. Pyszałkowie spierający sie o słowa i chcący na siłę zaistnieć w historii Wspólnoty czynia więcej zła niz dobra. Nie zepsujcie tego, pozostawcie w prostocie i wiele innych stwierdzeń, zawołań świadczy przeciw temu co obecnie dzieje sie na górze AA. Nie pierwszy to raz gdy ,,mądrale” czynia swoją pychą zło. Do nas należy decyzja co czytamy w jakim wydaniu i co nam lepiej służy. Pozostańmy przy rozsądku o który prośmy Najwyższego !!!

    Polubienie

    1. Paweł

      Drogi przyjacielu. Góra AA to grupa. Trochę Ci się pomyliło. Poza tym we wspólnocie nie ma Jezusa Chrystusa tylko siła wyższa a Bóg to po prostu dobro. To że ci którzy nam służą tam „na dole”. Nie „na górze” jak mylnie zauważyłeś. Rzeczywiście nieco przekombinowali nowym tłumaczeniem. Zamiast uprościć. Skomplikowali

      Polubienie

Odpowiedz na Ziom Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s