Program działa w mojej rodzinie – świadectwo zdrowienia.

Chciałbym podziękować Bogu za wszystko co dla mnie robi. Szczególnie za program 12 kroków, który rzeczywiście działa. Ożeniłem się z pół roku temu z wdową z 8 i 5 letnimi synami. Niedawno starszy spytał się czy są na świecie jakieś inne święte małżeństwa oprócz naszego. To było cudowne uczucie. Jak widzę że działam zgodnie z programem i moi synowie to widzą. Ten młodszy mówi, że Bóg jest najsilniejszy a potem Ja. Dodał że skoro we mnie jest Bóg to znaczy że to Ja jestem najsilniejszy. To pokazuje jak dzieci widzą w ojcu Boga i że Bóg zaufał mi że dobrze spełnię swoją rolę. A jaka jest moja rola? Być tu i teraz z moją rodziną. Już nie Ja jestem najważniejszy, już nie moje zachcianki. Zgodziłem się z tym powołaniem i sprawia mi to ogromna radość, że moje dzieci wzrastają i zaczynają dostrzegać swoją wartość. W kroku 7 nauczyłem się afirmować sam siebie i innych. Teraz robię to z synami i żoną. Jak niewiele trzeba. Dlaczego łatwo mi przyjmować powierzenia braci i nie dawać rad, nie moralizować, nie wywyższać sie. Przyjmuje to zgodnie z szacunkiem. Powierzenia moich dzieci trudniej mi przyjmować. Odbieram ich złość na mnie osobiście i zamykam się na to, że nie są w stanie sami poradzić sobie z trudną sytuacją. 12 krok mówi, że mam stosować wszystkie zasady programu we wszystkich moich poczynaniach. Coś tutaj chyba nie gra. Dlatego też bez krytykowania siebie uczę się jak być jeszcze lepszym ojcem. Byłem teraz na warsztatach jak mówić aby dzieci mnie słuchały i jak słuchać aby mówiły. Większość zaleceń była wzięta z programu opierając się na słuchaniu i pomocy w określeniu uczuć, które dziecko czuje. Przecież to krok 5 z podopiecznym. Cudownie jest widzieć jak naprawdę dobrze to wygląda i że program rzeczywiście działa. Miałem też ten luksus, że miałem wsparcie braci i sponsora podczas glodow alkoholowych i pomagali mi wytrwać. Szczegolnie gdy zaślepiony racjonalizowalem że mogę być krzywdzony w imię tego że sam kogoś krzywdzilem. To duże kłamstwo. Moja żona pyta co w niej najbardziej kocham? Zawsze odpowiadam, że jest stabilna emocjonalnie. W WK jest napisane że mam przepracować kroki oraz wybrać drugą połówkę, która też pracuje nad krokami. Ja wybrałem osobę, która bardzo mocno pracuje w terapii a kroki mówi, że zrobi po terapii. Dzięki temu między nami nie ma różnic emocjonalnych, oboje idziemy w górę i pchamy się tam na zmianę. A uzależnienie zabiera mnie z tu i teraz. Na dzisiaj wyrzekam się alkoholu i proszę o kolejny dzień służby mojej rodzinie.

Maciej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s