Bogdan z Opola – Tradycja 1

TRADYCJA I

Nasze wspólne dobro powinno być najważniejsze, wyzdrowienie każdego z nas zależy bowiem od jedności Anonimowych Alkoholików.

Wersja pełna: Każdy członek Wspólnoty Anonimowych Alkoholików jest tylko małą cząstką wielkiej całości. AA musi trwać nadal, bo inaczej większość z nas zginie. Toteż nasze wspólne dobro znajduje się na pierwszym miejscu. Ale dobro jednostki jest tuż za nim.

 

Każda tradycja jest niewątpliwie ważna i spełnia określone w niej cele. Ta treść została uznaną za Pierwszą Tradycję, czyli za tą od której należy zacząć, bo w przeciwnym razie pozostałe nie będą możliwe do zrealizowania.   Moim zdaniem słusznie. Bez jedności i dbania o wspólne dobro, nasza Wspólnota nie przetrwa.

Tradycja I jest według mnie „instrukcją” na całe moje życie, nie tylko Wspólnotowe. Tradycję trzeba też stosować w rodzinie oraz w swoim zakładzie pracy. Brak Tradycji a zwłaszcza Pierwszej było zasadniczym powodem rozpadu poprzedniczek Towarzystwa im. G. Waszyngtona oraz Grup Oxfordzkich. Straciły one z oczu swój główny cel (pomoc alkoholikowi) i dlatego wewnątrz powstały rozłamy, czyli brakło jedności, a wspólne dobro ustąpiło miejsca realizacji własnych ambicji.

Na podstawie własnych doświadczeń mogę śmiało stwierdzić, że pozostałe 11 Tradycji są strażnikami Tradycji Pierwszej. Wskazują one zagrożenia, jakie czyhają na naszą jedność. Właśnie dlatego Bill umieścił razem jedność i wspólne dobro na pierwszym miejscu. Do realizacji Tradycji Pierwszej potrzebna jest pokora i tolerancja. Realizować swoje ambicje można tylko wtedy, gdy są one zgodne ze wspólnym dobrem Wspólnoty. Gdy nie są zgodne – trzeba ambicje pohamować. Nie wszystko co przyjmuje sumienie mojej grupy podoba mi się. Jednak pamiętając, że sumienie grupy to głos Siły Wyższej i nie ja jestem najważniejszy – godzę się z tym i nadal działam dla dobra grupy, Wspólnoty.

Jak wspomniałem Tradycję Pierwszą(jak i następne) można, a nawet trzeba stosować z powodzeniem w rodzinie. Posłużę się przenośnią: Zarówno ja, jak i moi najbliżsi płyniemy tratwą życia szerokim nurtem wzburzonej rzeki Istnienia. Każde z nas (Żona, Syn) ma jedną belkę z tratwy. Trudno się utrzymać na jednej belce, choć jest to możliwe. Gdy obok siebie płyną dwie, trzy belki i są powiązane (jedność) to o wiele łatwiej jest utrzymać się na tratwie i sterować nią, tak, aby każdy był zadowolony(wspólne dobro). Gdy współdziałamy ze sobą jest nam o wiele łatwiej pokonywać codzienne zdarzenia, bo każde z nas wnosi do „tratwy” swoją „belkę”, czyli doświadczenie i umiejętności.

Uważam, że Tradycja Pierwsza z jednej strony uczy, że tylko „zgoda buduje” i „w jedności siła”, a z drugiej strony doskonale potrafi okiełznać moje wady w postaci egoizmu, egocentryzmu i inne z nich wynikające. I dlatego uważam Tradycję I za podstawę, na której opierają się pozostałe.

 

Bogdan z Opola

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s