Bogdan z Opola – Tradycja 10

 

ANONIMOWI ALKOHOLICY NIE ZAJMUJĄ STANOWISKA WOBEC PROBLEMÓW SPOZA ICH WSPÓLNOTY, AŻEBY IMIĘ AA NIE ZOSTAŁO UWIKŁANE W PUBLICZNE POLEMIKI

 

Wersja pełna: Żadna grupa ani żaden członek AA nie powinni nigdy wyrażać swych opinii na temat kontrowersyjnych spraw spoza wspólnoty, a w szczególności na temat polityki, ustawodawstwa alkoholowego lub sekt religijnych, w taki sposób, który mógłby sugerować, że jest to opinia AA. Grupy Anonimowych Alkoholików nie walczą z nikim, a w tego rodzaju sprawach w ogóle nie wyrażają swoich opinii.

 

Tradycja 10 wskazuje na ważny aspekt istnienia w realnym świecie, który mógłby zagrozić jedności Wspólnoty i ochronie wspólnego dobra (Tradycja 1). A co między innymi zagraża jedności? Oczywiście spory, kłótnie i komentowanie spraw, które nie dotyczą głównego celu Wspólnoty, jakim jest niesienie posłania.

Tradycja powstała na podstawie wniosków wyciągniętych z popełnionych błędów przez wcześniejszą wspólnotę alkoholików – Towarzystwo im. Georga Waszyngtona. Oni zajęli stanowisko wobec sprawy niedotyczącej Towarzystwa, a w dodatku zaczęli pouczać innych, iż powinni żyć w abstynencji.

Pomny tych błędów – Bill napisał Tradycje, które chronią Wspólnotę AA przed rozłamem i wyznaczają jej główny cel. Nasza Wspólnota nie ma przywódców (co wynika m.in. z Tradycji 9), więc nawet jeżeli Alkoholicy chcieliby zająć stanowisko wobec jakiejś kwestii, to nie ma uprawnionego do występowania w imieniu Wspólnoty. Gdyby taki ktoś był, to zapewne znalazłby oponentów, którzy nie chcieliby być we Wspólnocie popierającej coś, z czym by się nie utożsamiali. I w takim przypadku powstałby rozłam, a więc brak jedności i wspólne dobro zostałoby zastąpione przez dobro frakcji, które za cel obrałyby udowodnienie swoich racji, a nie niesienie posłania cierpiącym alkoholikom. Współpraca między grupami w imię najważniejszego celu, stałaby się niemożliwa. Mogłoby się np. kazać, że Wspólnota AA w Polsce nie chciałaby nieść posłania na Ukrainie, bo BSK oświadczyłoby, że nie podoba się jej obóz rządzący w tym Kraju.

Jak niebezpieczne jest zjawisko przynoszenia do Wspólnoty spraw z poza niej, każdy zapewne się przekonał, gdy dyskusja przed, po lub na przerwie schodzi na tematy polityki, religii, czy choćby sportu. Od razu powstają przeciwne zdania, a ich wyraziciele bronią ich jak niepodległości, ani myśląc ustąpić. A to, nawet w błahych sprawach rodzi niesnaski i urazy w grupie. Tradycja 10 nie zabrania nikomu mieć swojego zdania na różne tematy. Jednak swoje zdanie można wyrazić prywatnie, jako ten, który je wyraża, a nie w imieniu całej Wspólnoty AA.

Wspólnota AA została stworzona w ściśle określonym celu: pomocy alkoholikom zarówno tym cierpiącym, jak i trzeźwiejącym. I na tym powinna skupić swoje działania.

Tradycja 10 zawiera się także w Preambule AA, a raczej jej fragmencie: „Wspólnota AA……… nie popiera ani nie zwalcza żadnych poglądów”.

Tradycja 10 doskonale się sprawdza na gruncie poza aowskim, w rodzinie, w pracy. Rodzinie i każdemu jej członkowi żyje się o wiele spokojniej, gdy nie miesza się do tego, na co nie ma wpływu, a zajmuje wobec tej sprawy jakieś stanowisko, choćby przez komentowanie, którzy słyszą inni. Takie zachowanie stawia Rodzinę, czy jej członka po którejś stronie zagadnienia. A to w konsekwencji doprowadza do segregowania znajomych na tych, którzy mają takie samo zdanie i na tych, co zdanie mają inne. Traci się wtedy z oczu dobro i spokój Rodziny, a próbuje się segregować ludzi na tych lepszych(myślą tak jak my) i na tych gorszych, myślących inaczej.

Gdy naszym celem jest własny rozwój i dobro Rodziny, to skupiamy się tylko na tym celu, a świat zewnętrzny „przyjmujemy do wiadomości”, ale nie próbujemy go zmieniać. Wtedy mamy dużą szansę, że w spokoju spędzimy nasze chwile.