Bogdan z Opola – Tradycja 5

Każda Grupa ma jeden główny cel: nieść posłanie alkoholikowi, który wciąż jeszcze cierpi

Wersja pełna: Każda grupa AA powinna stanowić duchową jedność, posiadając tylko jeden zasadniczy cel: nieść posłanie alkoholikowi, który jeszcze cierpi.

 

Tradycja ta wskazuje kto ma nieść posłanie, więc jest uzupełnieniem Kroku 12 Programu AA. Krok 12 mówi o niesieniu posłania przez alkoholika, innym alkoholikom. Nie wskazuje jednak w jaki sposób to robić. Tradycja V wskazuje, że nieść posłanie powinna grupa, czyli nie pojedynczy AA, a co najmniej dwóch alkoholików. Dlaczego?

Moim zdaniem chroni to zarówno AA, jak i wspólnotę przed popełnianiem błędów w niesieniu posłania. Pojedynczy alkoholik, który działa w najlepszej wierze, może popełnić wiele błędów, które zmienią posłanie, w odstraszenie alkoholika, który potrzebuje pomocy. Jednocześnie Tradycja ta wskazuje główny cel dla grupy: niesienie posłania. Grupa, jej sumienie jest w stanie lepiej zorganizować niesienie posłania niż pojedynczy AA i daje gwarancję wybrania właściwego sposobu niesienia posłania. Grupa ma na niesienie posłania fundusze zebrane od swoich członków w tzw. kapeluszu, czyli z dobrowolnych datków.

A kim jest „cierpiący alkoholik? Może nim być każdy: zarówno jeszcze pijący alkoholik, jak i nowicjusz, oraz niepijący od dawna alkoholik.

Tradycja nie precyzuje na czym powinno polegać posłanie. „Pól do popisu” jest wiele, np. organizacja mityngów w ośrodkach odwykowych, w więzieniach i aresztach, pozostawianie informacji o mityngach AA w miejscach, gdzie potencjalnie często pojawiają się uzależnione osoby, organizowanie spotkań informacyjnych dla pracowników stykających się z uzależnionymi (policjanci, służba zdrowia, ośrodki pomocy społecznej), itp.

Tradycja V jest wskazówką, czym grupa powinna się zajmować: nieść posłanie i nic poza tym. I na to trzeba zwrócić uwagę, aby nic innego nie zawracało głowy grupie.

Podczas niesienia posłania muszę pamiętać, że AA nie jest Urzędem d/s Zatrudnienia i nie pośredniczy w znajdywaniu pracy. nie zajmuje się też zadaniami socjalnymi, nie udziela porad prawniczych czy opiekuńczych. Wspólnota nie pośredniczy też w uzyskiwaniu skierowań na leczenie lub kuracje. Gdy zapomnę o tym, mogę narobić wiele szkód.

Tradycja piąta chroni grupę przed jeszcze jednym niebezpieczeństwem, a mianowicie zamknięciem się w sobie. Dlaczego? Bo głównym i jedynym celem grupy jest niesienie posłania, a nie organizacja pogawędek towarzyskich.

Gdy grupa pozostaje otwarta na każdego potrzebującego pomocy – działa w ramach piątej Tradycji. Dlatego też na mojej grupie macierzystej wszystkie mityngi są otwarte, aby każdy mógł wejść i dostać pomoc, jakiej potrzebuje.

Chcę jeszcze zwrócić uwagę na jedno zagadnienie, które wypływa z Tradycji V. Otóż z jej treści wynika jasno, że grupa ma nieść posłanie każdemu alkoholikowi, który cierpi. Nie powinno więc się odmawiać wstępu alkoholikom na mityngi dedykowane, tylko dlatego, że nie mieści się w zakresie dedykacji. Na przykład nie powinno się odmawiać prawa wstępu mężczyźnie na mityng kobiecy, zwykłemu AA na mityng dla księży, dla motocyklistów, itp.

Tradycja 5 nie pozwala też na wypraszanie z mityngów alkoholików będących pod wpływem alkoholu. Powinno się poprosić o niezabieranie głosu, ale wypraszanie jest złamaniem tej Tradycji.

Uważam, że spełnienie Tradycji Piątej jest wtedy, gdy wskażę cierpiącemu jeszcze alkoholikowi drogę do trzeźwości. Prawdziwa bowiem pomoc polega na tym, by doprowadzić drugiego do takiego położenia, w którym będzie on w stanie udzielić jej sobie sam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s